| źródło: filmweb |
W filmie większość postaci (bo użycie słowa ludzi byłoby trochę nie na miejscu) pojawia się z posępnymi minami albo ewentualnie neutralnymi. Śmiechu jest bardzo niewiele, a jeżeli już się pojawia, to jest sztuczny udawany, wymuszony. Mimo to komedia spełnia swoją rolę i bawi. Oglądając w dobrym towarzystwie potrafi momentami rozśmieszyć do łez ;)
Drobne elementy horroru i specyficzny, cięższy humor poruszający niekiedy drażliwe kwestie powoduje, że może nie każdemu film się spodoba, ale absolutną większość powinien choć trochę rozbawić...
MOŻLIWY SPOILER
Do jednej z wiosek sprowadza się pragnąca spokojnej egzystencji rodzina... wampirów. Turyści, ciekawscy przyjezdni, okoliczni mieszkańcy powodują jednak całą masę sytuacji, które ten spokój mącą.
Wampiry, jak to wampiry potrzebują krwi. Nietypowe zaginięcia kolejnych osób powodują zainteresowanie ze strony dziennikarzy, władz, policji... Nakręca się spirala, która wydaje się nie mieć końca. Sprawy coraz bardziej się komplikują, a nad rodziną bohaterów zaczynają zbierać się ciemne chmury.
Mimo, że jest to film z pogranicza horroru i (dużo bardziej) komedii nie jest właściwie straszny. Dodatkowo na dobrze nam znanych z innych filmów krwiopijców rzuca zupełnie nowe światło ;)
Akcja prowadzi nas spokojnie przez całą historię w miarę logicznie tłumacząc wszystko, co się dzieje. Na początku nie do końca wiadomo o co chodzi, ale z biegiem wydarzeń fabuła maluje nam się całą swoją okazałością.
Ocena: 7/10 Komedia nie jest jakimś arcydziełem, ale potrafi rozśmieszyć i zabawić. Niewątpliwym dodatkowym atutem są jej nietypowi bohaterowie rodem jakby z filmów o rodzinie Adamsów... Choć według mnie śmieszniejsi :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz