niedziela, 3 listopada 2013

Chicago

Można obejrzeć
źródło: Wikipedia
Zapytacie, co ten film tu robi? Przecież minęło sporo czasu od jego premiery. No właśnie i może znajdzie się ktoś kto tego musicalu nie widział, a po przeczytaniu tej recenzji się skusi. Prawda musical to specyficzny gatunek i nie każdemu podchodzi, ale Chicago to połączenie z kryminałem, w dodatku w doborowej obsadzie.

Jako zdobywca 6 Oscarów i 3 Złotych Globów film zły być nie może. Potwierdzam to. Sam obejrzałem go kiedyś w telewizji przypadkiem i przyznaję, że byłem bardzo mile zaskoczony, zwłaszcza, że moje oczekiwania były najwyżej na poziomie słabego gniota. Dodatkowo można popatrzeć na piękne kobiety w skąpych strojach i posłuchać dobrych, żywych interpretacji znanych melodii z lat 20-tych.

Ten film aż kipi erotyzmem, seksapilem, a całość w otoczce historii rodem z kryminału. Czegóż chcieć więcej.

MOŻLIWY SPOILER

Znana piosenkarka trafia do więzienia z wyrokiem za zabójstwo. Media od razu bardzo rozdmuchują tą sprawę. Za kratkami artystka poznaje inną skazaną za podobny czyn dziewczynę, z którą próbuje nawiązać współpracę, by wydostać się na wolność.

Fabuła nie powala na kolana, właściwie jest minimalna, a najważniejszą rolę wydaje się odgrywać tu muzyka oraz wywijające swoimi półnagimi ciałami piękne dziewczyny. Z tych najbardziej znanych należy wymienić Renée Zellweger, Catherine Zeta-Jones i Lucy Liu - odtwórczynie głównych ról. Panie z kolei oprócz muzyki i ogólnego klimatu filmu przyciągnąć może obecność Richarda Gere.

Ocena: 7/10 Film na pewno nie jest dla wszystkich, z uwagi na podteksty, ale przede wszystkim odstraszać może gatunek muzyczny. Ci, którzy się zwalczą niechęć mogą się równie mile zaskoczyć, jak ja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz