sobota, 30 listopada 2013

Obcy kontra Predator 2 (AVPR: Aliens vs Predator - Requiem)

Dla wytrwałych
źródło: Wikipedia
Pierwszą część szumnie zapowiadanej rozgrywki między naszymi znajomymi z ekranu kosmicznymi brzydalami obejrzałem, bo miał to być hit... Okazało się, że takim super przebojem się jednak nie stał... Ale nie o pierwszej części miało być, a o drugiej.

Obcy kontra Predator 2 okazał się w moim przekonaniu jeszcze słabszy i to sporo od pierwszej odsłony. Odniosłem wrażenie, że tutaj nic nie trzyma się kupy. Wszystko jest jakoś tak oderwane od siebie, nie powiązane i w ogóle cuda się dzieją na ekranie.

Ogólnie film ogląda się dziwnie. Z jednej strony ma się poczucie, że to słaby film akcji klasy B, z drugiej wszystko wygląda pięknie, efekty zrobione są bardzo dobrze i widać włożone w film pieniądze. Skąd taka rozbieżność? Może po prostu pomysł był trochę nietrafiony. A może scenariusz kuleje tak bardzo, że pociągnął za sobą cały film? Przyznaję fabuła powala na kolana, ale błagając o litość. Oglądałem i myślałem sobie, że AvP2 nakręcili tylko po to, by pokazać jak dobrzy w robieniu efektów specjalnych byli zatrudnieni przy filmie specjaliści i... nic więcej.

Już sam początek zapowiada, że w tym filmie najważniejsza będzie ładnie wyglądająca i pełna efektów specjalnych akcja, a wszystkie inne elementy to tylko marginalne tło. Niestety najbardziej ucierpiała na tym historia. Cała fabuła trzyma się kupy tylko jako tako. Co prawda najważniejsze zagadnienia są jakoś wyjaśnione, ale pewne szczegóły po prostu śmieszą.

Tym co mnie najbardziej rozwaliło, był fakt, że z plagą obcych nie dało sobie rady wojsko (co prawda walczy ono do końca filmu), a nasi główni bohaterowie sami lepiej sobie radzą z rozwalaniem Xenomorphów niż ktokolwiek inny, czasem nawet lepiej niż Predator.

Napięcie pojawia się tylko momentami. Chwilami film może również przestraszyć co delikatniejszych widzów, ale ogólnie to akcja, bez budowania odpowiedniego klimatu, który w mojej skromnej opinii powinien takiej produkcji towarzyszyć.

Ocena: 4,5/10 Niektóre sceny są tak tandetne, że aż śmieszne. Z uwagi na to, że można film obejrzeć, akcja trzyma się jakoś całości (ledwo, ale jednak), a efekty specjalne są na dość wysokim poziomie ocena wychodzi taka jak widać. Widziałem o wiele gorsze filmy ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz